http://www.youtube.com/watch?v=D8JFzCQusxU
Czas spełnić postanowienia. Czas umrzeć. Wziąłem gorącą kąpiel. Założyłem garnitur Twins. Rozpaliłem w kominku. Wyjąłem z barku wódkę i tabletki nasenne. Zasiadłem w fotelu. Każdą garść tabletek popijałem wódką. Włączyłem "Requiem for a dream". Tabletki zaczynały działać. Miałem drgawki. Osunąłem się na ziemie. Sparalizowało mi nogi. Nie mogłem się ruszyć. Sięgnąłem na półkę z ksiązkami. "Hamlet". Otoworzyłem na dowolnej stronie
"Trucizno,
Dokończ swego dzieła."
Jakie to arystokratycznie. Milioner w garniturze za kilka tysięcy umiera czytając "Hamleta". Przestałem się bać. Ból był zbyt wielki by myśleć o strachu. Pusta butelka wytoczyła mi się z dłoni. Poczułem senność. Ciemne loki rozsypały mi się wokół głowy, na dywanie. Czy ktokolwiek mnie znajdzie? Czy ktoś wyważy teraz drzwi? Czekałem na jakikolwiek dźwięk z korytarza. Ostatni raz w moim życiu zerknąłem na regał z książkami. "Lalka" Prusa. Przypomniał mi się jeden chyba najważniejszy cytat. Idealnie pasował. "Nikt nie mówił, że nie przeszkadza się samobójcą?" Przestałem nasłuchiwać. Powieki zakryły mi oczy. Dojrzałem matkę. Była piękna, jak nigdy. Uśmiechnęła się do mnie. I tak trafię do piekła. I na ziemi byłem potępiany. Lekka zmiana klimatu. Przyzwyczaję się. Mam całą wieczność. Z ta myślą osunąłem się w ciemność...
Od autorki: Ciało Aleksandra znaleziono 2 tyg później przez nadzorce budynku. Martwiąc się o brak czynszu wszedł do mieszkania. Sesji zwłok nie przeprowadzono gdyż pudełko po tabletkach jawnie wskazywało samobójstwo
środa, 22 sierpnia 2012
1 stycznia
http://www.youtube.com/watch?v=Cuy2KdRslLo
Ooo tak. Nowy Rok. Miałem delikatnego kaca. Zapaliłem papierosa. Postanowiłem zapisać postanowienia noworoczne:
1. Zero papierosów
2. Przeczytam Hamleta do końca
3. Umrę
Do wegetowałem do wieczora czytając Hamleta. Postanowiłem całe 8 milionów przelać na fundacje charytatywną. Wypełniłem przekaz. Może to będzie moja część zapłaty za winy...
Ooo tak. Nowy Rok. Miałem delikatnego kaca. Zapaliłem papierosa. Postanowiłem zapisać postanowienia noworoczne:
1. Zero papierosów
2. Przeczytam Hamleta do końca
3. Umrę
Do wegetowałem do wieczora czytając Hamleta. Postanowiłem całe 8 milionów przelać na fundacje charytatywną. Wypełniłem przekaz. Może to będzie moja część zapłaty za winy...
31 grudnia
http://www.youtube.com/watch?v=qfNmyxV2Ncw od 00:16
Dzisiaj 31 grudnia. Za 3 minuty północ. Nowy Rok. Czy będzie lepszy? Nigdy się nie dowiem. Siedziałem w fotelu z Johnnym Walkerem w dłoni. To już 2 butelka. Patrzyłem na bierwiono w kominku. Kolejny sylwester samotny. Jestem sam. Przyjaciele? Mordercy ich nie mają...
http://www.youtube.com/watch?v=fJ9rUzIMcZQ od 01:00
Tak. Jestem mordercą. Zabiłem 3 ludzi. Co morderca robi w centrum Londynu pijąc drogie whisky? Dlaczego zaledwie 26 latek ma na swoim koncie 3 ofiary śmiertelne? Tak wiele pytań a mało odpowiedzi.
http://www.youtube.com/watch?v=J7RstGW-JOc od 0:40
Jestem Aleksander. Syn milionera. Arystoktata. W mojej skrytce bankowej leży 8 milionów. Ojciec? Popełnij samobójstwo w imię lepszego dobra. Matka? Była pierwszą ofiarą ojca. Rodzeństwo? Nie posiadam. Wychowywały mnie guwernantki i niańki. Ojciec rzadko bywał w domu. Matka tworzyła jego wizytówkę. Piękna, młoda, zadbana. Chodziła na siłownie, na basen, do kosmetyczki. Mimo wszystko ona czasem znajdowała dla mnie czas. Ją kochałem najbardziej na świecie. Koszmar zaczął się 7 lat temu
http://www.youtube.com/watch?v=JHrdKGjhjbA&feature=related
7 szczęśliwą liczba? Nie dla mnie. Przestałem w to wierzyć. 7 lat temu ojciec poznał Carla. Carl był grubym, wiecznie spoconym facetem. Ale miał pieniądze. Pieniądze i władzę. Władza zawsze pociągała ojca. On chciał być kimś. Nic dziwnego że zaprzyjaźnił się z Carlem. Ta przyjaźń stała się początkiem końca. Carl wciągnął ojca do sekty. Ojciec wytatuował sobie celtycki krzyż na znak przynależności. Dowódcy sekty nikt nigdy nie widział. Mimo to kazał się nazywać Czerwonym Hrabią. Czerwonym jak krew jego ofiar. Szczerze? W tamtym czasie mi imponowali. Chciałem należeć do celtyckiej sekty. Matka mi odradzała. Widziała co się dzieje z ojcem. Nie słuchałem. Zbyt słabe argumenty. Wytatuowałem krzyż 6 lat temu. Mój ojciec stał się ulubieńcem Hrabi. Chciał aby i matka dostąpiła do sekty. Matka nadal odmawiała. Hrabia nie lubił czekać. Kazał ojcu ja zabić. O tak. Trzeba odcinać chore gałęzie aby reszta drzewa rosła zdrowo. Mój ojciec się nie wahał. Zakatował ja w naszym domu. Dopiero wtedy doszło do mnie co się dzieję. Postanowiłem uciec. Moja ucieczka niestety nie doszła do skutku. Ojciec zabrał mnie do zamku gdzie mieszkali wszyscy członkowie sekty. Sekta stale rosła. Zaczęliśmy zabijać w imię lepszego dobra. Mój ojciec zabił 138 ludzi. Nasze nazwisko na całym świecie wymawiano ze strachem. 5 lat temu uciekłem. Wymieniłem nazwiska członków i lokalizacje celtyckiego zamku. Kiedy Hrabia się dowiedział był przerażony. Każdy członek dostał tabletkę cyjanku potasu. Kiedy przybyły służby specjalne znalazły 1265 ciał ludzkich. Zbiorowe samobójstwo w imię lepszego dobra. Hrabia próbował uciec aż w końcu wylądował na krześle elektrycznym. Ja zostałem uniewinniony. Przecież to dzięki mnie sekta zniknęła z powierzchni ziemi. Mimo to ludzie się mnie bali. Wyjechałem z Ameryki do Londynu. Nie miałem przyjaciół ani nikogo innego. Odizolowałem się.
Zegar wybił północ. Ludzie na dole składali życzenia. Przez okno widziałem fajerwerki. Dopiłem Walkera i oddałem się w ramiona Morfeusza
Dzisiaj 31 grudnia. Za 3 minuty północ. Nowy Rok. Czy będzie lepszy? Nigdy się nie dowiem. Siedziałem w fotelu z Johnnym Walkerem w dłoni. To już 2 butelka. Patrzyłem na bierwiono w kominku. Kolejny sylwester samotny. Jestem sam. Przyjaciele? Mordercy ich nie mają...
http://www.youtube.com/watch?v=fJ9rUzIMcZQ od 01:00
Tak. Jestem mordercą. Zabiłem 3 ludzi. Co morderca robi w centrum Londynu pijąc drogie whisky? Dlaczego zaledwie 26 latek ma na swoim koncie 3 ofiary śmiertelne? Tak wiele pytań a mało odpowiedzi.
http://www.youtube.com/watch?v=J7RstGW-JOc od 0:40
Jestem Aleksander. Syn milionera. Arystoktata. W mojej skrytce bankowej leży 8 milionów. Ojciec? Popełnij samobójstwo w imię lepszego dobra. Matka? Była pierwszą ofiarą ojca. Rodzeństwo? Nie posiadam. Wychowywały mnie guwernantki i niańki. Ojciec rzadko bywał w domu. Matka tworzyła jego wizytówkę. Piękna, młoda, zadbana. Chodziła na siłownie, na basen, do kosmetyczki. Mimo wszystko ona czasem znajdowała dla mnie czas. Ją kochałem najbardziej na świecie. Koszmar zaczął się 7 lat temu
http://www.youtube.com/watch?v=JHrdKGjhjbA&feature=related
7 szczęśliwą liczba? Nie dla mnie. Przestałem w to wierzyć. 7 lat temu ojciec poznał Carla. Carl był grubym, wiecznie spoconym facetem. Ale miał pieniądze. Pieniądze i władzę. Władza zawsze pociągała ojca. On chciał być kimś. Nic dziwnego że zaprzyjaźnił się z Carlem. Ta przyjaźń stała się początkiem końca. Carl wciągnął ojca do sekty. Ojciec wytatuował sobie celtycki krzyż na znak przynależności. Dowódcy sekty nikt nigdy nie widział. Mimo to kazał się nazywać Czerwonym Hrabią. Czerwonym jak krew jego ofiar. Szczerze? W tamtym czasie mi imponowali. Chciałem należeć do celtyckiej sekty. Matka mi odradzała. Widziała co się dzieje z ojcem. Nie słuchałem. Zbyt słabe argumenty. Wytatuowałem krzyż 6 lat temu. Mój ojciec stał się ulubieńcem Hrabi. Chciał aby i matka dostąpiła do sekty. Matka nadal odmawiała. Hrabia nie lubił czekać. Kazał ojcu ja zabić. O tak. Trzeba odcinać chore gałęzie aby reszta drzewa rosła zdrowo. Mój ojciec się nie wahał. Zakatował ja w naszym domu. Dopiero wtedy doszło do mnie co się dzieję. Postanowiłem uciec. Moja ucieczka niestety nie doszła do skutku. Ojciec zabrał mnie do zamku gdzie mieszkali wszyscy członkowie sekty. Sekta stale rosła. Zaczęliśmy zabijać w imię lepszego dobra. Mój ojciec zabił 138 ludzi. Nasze nazwisko na całym świecie wymawiano ze strachem. 5 lat temu uciekłem. Wymieniłem nazwiska członków i lokalizacje celtyckiego zamku. Kiedy Hrabia się dowiedział był przerażony. Każdy członek dostał tabletkę cyjanku potasu. Kiedy przybyły służby specjalne znalazły 1265 ciał ludzkich. Zbiorowe samobójstwo w imię lepszego dobra. Hrabia próbował uciec aż w końcu wylądował na krześle elektrycznym. Ja zostałem uniewinniony. Przecież to dzięki mnie sekta zniknęła z powierzchni ziemi. Mimo to ludzie się mnie bali. Wyjechałem z Ameryki do Londynu. Nie miałem przyjaciół ani nikogo innego. Odizolowałem się.
Zegar wybił północ. Ludzie na dole składali życzenia. Przez okno widziałem fajerwerki. Dopiłem Walkera i oddałem się w ramiona Morfeusza
Subskrybuj:
Posty (Atom)