http://www.youtube.com/watch?v=qfNmyxV2Ncw od 00:16
Dzisiaj 31 grudnia. Za 3 minuty północ. Nowy Rok. Czy będzie lepszy? Nigdy się nie dowiem. Siedziałem w fotelu z Johnnym Walkerem w dłoni. To już 2 butelka. Patrzyłem na bierwiono w kominku. Kolejny sylwester samotny. Jestem sam. Przyjaciele? Mordercy ich nie mają...
http://www.youtube.com/watch?v=fJ9rUzIMcZQ od 01:00
Tak. Jestem mordercą. Zabiłem 3 ludzi. Co morderca robi w centrum Londynu pijąc drogie whisky? Dlaczego zaledwie 26 latek ma na swoim koncie 3 ofiary śmiertelne? Tak wiele pytań a mało odpowiedzi.
http://www.youtube.com/watch?v=J7RstGW-JOc od 0:40
Jestem Aleksander. Syn milionera. Arystoktata. W mojej skrytce bankowej leży 8 milionów. Ojciec? Popełnij samobójstwo w imię lepszego dobra. Matka? Była pierwszą ofiarą ojca. Rodzeństwo? Nie posiadam. Wychowywały mnie guwernantki i niańki. Ojciec rzadko bywał w domu. Matka tworzyła jego wizytówkę. Piękna, młoda, zadbana. Chodziła na siłownie, na basen, do kosmetyczki. Mimo wszystko ona czasem znajdowała dla mnie czas. Ją kochałem najbardziej na świecie. Koszmar zaczął się 7 lat temu
http://www.youtube.com/watch?v=JHrdKGjhjbA&feature=related
7 szczęśliwą liczba? Nie dla mnie. Przestałem w to wierzyć. 7 lat temu ojciec poznał Carla. Carl był grubym, wiecznie spoconym facetem. Ale miał pieniądze. Pieniądze i władzę. Władza zawsze pociągała ojca. On chciał być kimś. Nic dziwnego że zaprzyjaźnił się z Carlem. Ta przyjaźń stała się początkiem końca. Carl wciągnął ojca do sekty. Ojciec wytatuował sobie celtycki krzyż na znak przynależności. Dowódcy sekty nikt nigdy nie widział. Mimo to kazał się nazywać Czerwonym Hrabią. Czerwonym jak krew jego ofiar. Szczerze? W tamtym czasie mi imponowali. Chciałem należeć do celtyckiej sekty. Matka mi odradzała. Widziała co się dzieje z ojcem. Nie słuchałem. Zbyt słabe argumenty. Wytatuowałem krzyż 6 lat temu. Mój ojciec stał się ulubieńcem Hrabi. Chciał aby i matka dostąpiła do sekty. Matka nadal odmawiała. Hrabia nie lubił czekać. Kazał ojcu ja zabić. O tak. Trzeba odcinać chore gałęzie aby reszta drzewa rosła zdrowo. Mój ojciec się nie wahał. Zakatował ja w naszym domu. Dopiero wtedy doszło do mnie co się dzieję. Postanowiłem uciec. Moja ucieczka niestety nie doszła do skutku. Ojciec zabrał mnie do zamku gdzie mieszkali wszyscy członkowie sekty. Sekta stale rosła. Zaczęliśmy zabijać w imię lepszego dobra. Mój ojciec zabił 138 ludzi. Nasze nazwisko na całym świecie wymawiano ze strachem. 5 lat temu uciekłem. Wymieniłem nazwiska członków i lokalizacje celtyckiego zamku. Kiedy Hrabia się dowiedział był przerażony. Każdy członek dostał tabletkę cyjanku potasu. Kiedy przybyły służby specjalne znalazły 1265 ciał ludzkich. Zbiorowe samobójstwo w imię lepszego dobra. Hrabia próbował uciec aż w końcu wylądował na krześle elektrycznym. Ja zostałem uniewinniony. Przecież to dzięki mnie sekta zniknęła z powierzchni ziemi. Mimo to ludzie się mnie bali. Wyjechałem z Ameryki do Londynu. Nie miałem przyjaciół ani nikogo innego. Odizolowałem się.
Zegar wybił północ. Ludzie na dole składali życzenia. Przez okno widziałem fajerwerki. Dopiłem Walkera i oddałem się w ramiona Morfeusza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz